wtorek, 18 kwietnia 2023

Kasia Keller - Franek mówi "Dzień dobry" [recenzja]

 

Ilustracje: Natalia Berlik

Wydawnictwo Wilga

Warszawa 2023

Jeżyk Fran
ek wstał lewą nogą, denerwuje się na ubranie, na to, że budzik zbyt głośno (i za wcześnie) zadzwonił. Na szczęście balsamem dla jeżyka jest widok uśmiechniętej mamy, która potrafi rozładować każdy strach i złość. Franek obserwuje mamę i widzi, że każdy kto ma gorszy humor, po spotkaniu z mamą od razu czuje się lepiej, rozpromienia i uśmiecha: tata, pani Lisica, pan Borsuk, pan Szop. Franek odkrywa tajemnicę mamy - zna ona magiczne słowa, które działają na każdego. Po przyjściu do przedszkola jeżyk postanawia wykorzystać nową wiedzę na swojej opiekunce, pani Sowie. Udaje się!
Wiecie jakie to magiczne słowa? 
Jeżyk też już wie.
Ta przyjemna, pogodna historyjka znakomicie nadaje się na wieczorne czytanie przedszkolakowi, który słuchając opowiadania, a także śledząc przyjemne, miękkie, wzbudzające uśmiech ilustracje zapragnie używać ważnych, dobrych, grzecznych słów. Taką mam nadzieję.

Za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu: 




Kasia Keller - Franek sprząta zabawki [recenzja]

 

Ilustracje: Natali Berlik

Wydawnictwo Wilga

Warszawa 2023

Tym razem Franek wprowadza słuchaczy w świat swojego przedszkola. Pojawiają się wspomnienia z początków, gdy strasznie się bał, że mama zapomni go odebrać. Opiekunka, pani Sowa zawsze była bardzo miła, ale Franek wolał spędzać czas we własnym domu. Z czasem okazało się, że o której godzinie mama by nie przyszła, było to wciąż za wcześnie.

Pewnego razu dzieci były tak zajęte zabawą klockami, że nie chciały wracać do domu. Gdy wreszcie zebrały się z dywanu pobiegły do rodziców, zostawiając na podłodze straszny bałagan.
Mama Franka w drodze powrotnej do domu tłumaczyła mu jak źle zrobił nie sprzątając bałaganu. By poczuł się z tą historią blisko, postanowiła wprowadzić go w sytuację w której to on byłby poszkodowany. 
Następnego dnia w przedszkolu nie było klocków. W kolejnym zniknęły kolejne zabawki.
Dlaczego? 
Może było im smutno, że nikt nie chciał ich odłożyć na miejsce?
Pani Sowa ma swoje sposoby na nauczenie dzieci dbania o porządek.
Kolejna pouczająca opowieść, która motywuje do nauki i wdrażania norm społecznych.


Za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu:



środa, 15 marca 2023

Agnieszka Starok - Malarze dzieciom. W sekretnym ogrodzie [recenzja]

 

Ilustracje: Claude Monet

Wydawnictwo Tekturka

Lublin 2017


Świetna idea, przybliżająca dzieciom twórczość wielkiego impresjonisty. Sam ten pomysł tak bardzo mnie urzekł, że staram się nie myśleć zbyt dużo o jego warstwie fabularnej, która jest mierniutka, cieniutka i naiwna. 

14 wspaniałych obrazów Moneta miało, w zamyśle, ułożyć się w spójną całość, która opowiadała historię jednego chłopca, Kosmy. Ten uroczy blondynek z zielonymi oczyma marzy o obejrzeniu z bliska wiatraka. Rodzi to same kłopoty, ponieważ ciekawość powoduje, że chłopiec gubi się i nie może dostrzec mamy. Szukając drogi do domu przemierza kolejne sławne obrazy Mistrza, próbując wrócić do domu.

I tu zaczynają się problemy. Próby łączenia poszczególnych historii, szukanie wspólnego mianownika jest mozolne i nieprzekonujące, jednak, mimo tego zgrzytu, podchodzę z publikacji z wielką radością, bo wielka sztuka została poddana próbie przełożenia na język dostępny dzieciom.


poniedziałek, 13 marca 2023

Annakarin Garhamn - Pepe idzie do fryzjera [recenzja]

 

Przekład: Anna Czernow

Wydawnictwo Edgard

Warszawa 2019


Ależ to jest świetna historyjka dla dzieci, które mierzą się z fryzjerem po raz pierwszy.

Czytasz i od razu masz ochotę zasiąść na fotelu fryzjerskim. Serio.

Pepe ma już bardzo długie włosy. Przeszkadzają mu na tyle, że ledwo widzi świat. Grzywka wymaga pilnej interwencji fryzjera. Pepe sam nie może tego zrobić, nie chce też, by za cieniowanie włosów wzięła się mama, stąd też pomysł, by prosić o usługę najprawdziwszego profesjonalistę, a w zasadzie profesjonalistkę, bo Pepe trafia do niezwykłej fryzjerki.

A tam szalony fotel opadający i unoszący się, klienci przed i po metamorfozie, a także ostre nożyce i silne podmuchy powietrza dobywające się z suszarki.

Pepe ma gust, wybiera niezwykłe cięcie, a my razem z nim przechodzimy, na wesoło, przez cały ten proces.

Dziecko patrzy na zabawne, urokliwe, kolorowe ilustracje, czytająca mu osoba przemyca poszczególne składowe wizyty, a dzielność, ciekawość i swoboda Pepe powodują, że nikt nie będzie się już bał fryzjerskiej wizyty.

Świetna książeczka.

Peggy Parish - Amelia Bedelia [recenzja]

 

Ilustracje: Fritz Siebel

Przekład: Wojciech Mann

Wydawnictwo Literackie

Kraków 2017


Przepyszna historia opowiedziana z wielkim humorem i serdecznością!

Amelia zaczyna pracę u państwa Rogersów. Ma bardzo wiele zadań do wykonania, a wszystkie spisane na kartce przygotowanej przez panią domu. Kłopot w tym, że wszystkie zadania traktuje literalnie, więc gdy w spisie mowa o zdjęciu zasłon, Amelia gorączkowo poszukuje aparatu fotograficznego. Tego typu humor słowny towarzyszy nam na każdej stronie, jest on pełen uroku i swady, powodującej, że z ciekawością odwracamy kartki zastanawiając się co jeszcze wywinie niezwykła gosposia.

Gdy Rogersowie wrócą do domu będą niezwykle pobudzeni kolejnymi odkryciami, jakie poczynią po działalności niesamowitej Amelii.

Tutaj pierwsze skrzypce gra koncept i dowcip, bez nich ta historyjka nie miałaby żadnego sensu. Autor bawi się słowem, skojarzeniem, dokładając co chwilę kolejne cegiełki do komediowej opowiastki. Wspaniałe poczucie humoru, piękne ilustracje to najlepsza rekomendacja dla tej książki. 

Z niecierpliwością zabiorę się za kolejne tomy.


Arnold Lobel - Żabek i Ropuch. Przyjaźń [recenzja]

 

Przekład: Wojciech Mann

Wydawnictwo Literackie

Kraków 2015


Cóż za epicka przyjaźń: zielony, wesoły, pełen witalności Żabek oraz zgorzkniały, powolny, senny brązowawy Ropuch. Uzupełniają się i pięknie różnią, tworząc razem niezwykły duet życzliwości, serdeczności i oddania.

W tomie znajduje się kilka tylko historyjek, które pokazują powyższe cechy, przy jednoczesnym uwypukleniu dowcipu i odautorskiego humoru w przekładzie samego Wojciecha Manna.

Jeden gubi guzik, drugi szuka, jeden choruje, drugi próbuje mu ulżyć w cierpieniu i na poczekaniu wymyśla bajkę, jeden uznał, że wiosna jeszcze nie przyszła, więc drugi poruszył kalendarz, by jednak dobudzić przyjaciela.

Urocze, nigdy ckliwe historyjki są świetną lekturą dla dużych i małych, dla samodzielnego czytania (bardzo duże litery, stosunkowo mało tekstu na stronie) bądź dla wspólnego przeżywania przygód i emocji jakie towarzyszą tej niezwykłej dwójce.


niedziela, 12 marca 2023

Liane Schneider - Alarm w przedszkolu Zuzi [recenzja]

 

Ilustracje: Anette Steinhauer

Wydawnictwo Media Rodzina

Poznań 2018


I znów seria "Mądra mysz", która tym razem prezentuje przygody Zuzi, dziarskiej przedszkolaczki, mającej wiele przygód związanych z odkrywaniem świata.

Ta książeczka dotyka tematu drapiącego, bo podnosi problem wszawicy w przedszkolach. Dzieciaki w grupie: Zuzia, Tobiasz i Hania odczuwają silne swędzenie głowy, okazuje się, że to wszy. 

Rodzice zaalarmowani przez nauczycielkę odbierają dzieci i wdrażają procedurę pozbywania się gnid i wszy. Przedszkolaki czynnie uczestniczą w procedurze, dowiadując się jak krok po kroku wszystko to będzie wyglądało.Spokoje i zaopiekowane, a także świadome tego co się z nimi będzie działo, bez problemów pozwalają na kolejne kroki.

Ta historyjka oswajająca z problemem jest świetnym sposobem na zapoznanie dzieci z problemem, tak na wszelki wypadek.